Witaj Tomasz ! Mój Ty, Powiatowy Dręczycielu.
Nie bój się, dzisiaj będzie spokojnie i pozytywnie.
Posta piszę wbrew opinii wielu internautów oraz (domniemam) twoich ofiar.
Jak napisałem w jednych ze swoich ostatnich postów: „Jeśli nadal będziesz zamieszczał w Internecie nieprawdziwe informacje na temat Państwa Zakrzewskich to promocja nabierze tempa”.
Z przykrością stwierdzam, że przez ubiegły tydzień, nie wyciągnąłeś żadnych wniosków, a szkoda.
Mam tu na myśli, dołączony to tego posta screen shot (na samym dole).
Łudziłem się, że w końcu się opamiętasz i chociaż trochę wyhamujesz. Ilość zgromadzonych materiałów na twój temat (nie mam tutaj na myśli materiału dowodowego pozwalającego postawić tobie kolejne zarzuty) sprawia, że nie daję rady się z tym wszystkim obrobić. Każdego dnia ktoś do mnie pisze i dostarcza mi wielu ciekawych tematów do pisania. Piszą również różne portale z naszego województwa, lecz ja niczyjej pomocy nie potrzebuję, nie chcę a i swoimi zbiorami nie mam zamiaru się z nikim dzielić, poza oczywiście policją ewentualnie prokuratorem. I wcale a wcale nie jest to czyn karalny polegający na nie poinformowaniu organów ścigania o popełnionym przestępstwie, ponieważ to nie są moje materiały. Dostaję je przez "głuchy telefon". To, co Ty z tym zrobisz, zależy Tylko i Wyłącznie Od CIEBIE.
Twoje metody dręczenia, choć już nieskuteczne nadal objawiają się w wielu zakątkach internetu. Ubolewam nad tym niezmiernie.
Uwierz mi, dwa posty wcześniej chciałem zamieścić tekst z Happy Endem. Nawet, podać tobie na talerzu legalny sposób, na warunkowe zawieszenie kary (żadnych machlojek i lewizn).
Ba ! Nawet bardzo pomóc ! Niestety, ty wciąż, nie wiedzieć czemu, wybierasz drogę celebryty i musisz się liczyć z rosnącą popularnością tak w Stargardzie, jak i na terenie Szczecina, bo jak pisałem - w Choszcznie jesteś popularny jak Jacyków, Nergal, Jola Rutowicz czy Doda.
Ale mam dla ciebie również pozytywnego newsa. Każdego dnia, o każdej porze, możesz wysłać mi maila o treści STOP, na adres: gloschoszczenskiblog@gmail.com . Gdy otrzymam maila o takiej treści, będzie to oznaczało że:
*
-skasowałeś na Facebook stronę „Głos Choszczeński Gazeta”
-skasowałeś na Facebook stronę „Małkocin Kocha Wiatraki”
-usunąłeś ze spoti.pl nielegalną gazetę „Głos Choszczeński”
-zaprzestałeś obsmarowywać Państwa Zakrzewskich w Internecie
-wymazałeś ze swojej pamięci słowa: „Zakrzewski, Jan, Irena, Wioletta, Krzysztof, Małkocin, Głos Choszczeński, Redaktor Naczelny”.
*
Bardzo chciałbym, żebyś przestał wierzyć w to, że jesteś Redaktorem „Gazety” jak również w to, że jesteś nie do ruszenia. W chwili obecnej nikt już nie wierzy w te wszystkie bajki. Potęguje to fakt, że informacje przekazywane przez ciebie są merytoryczną porażką. Nigdzie nie umieszczasz skanów „wyroków”, wobec osób, które jak twierdzisz takie wyroki mają. Nigdzie nie umieszczasz informacji o machlojach, które wg ciebie miały, bądź mają miejsce. Merytoryczne bagno, tak bym to określił.
Jeśli masz wątpliwości, co do moich znajomości lub informacji o tobie, przytoczę tobie przykład, który powinien wyprowadzić ciebie z błędu.
Czy pamiętasz może swoją ostatnią rozmowę o pracę? Na pewno pamiętasz. Nie dostałeś tej pracy tylko, albo "aż" z jednego powodu. Masz przypiętą do siebie łatkę dręczyciela i osoby niezrównoważonej.
Chciałbym zwrócić również twoją uwagę na fakt, że profil na którym obecnie czytasz ten tekst jest odwiedzany min.: przez: pracowników Urzędu Gminy Stargard Szczeciński, UM Choszczno, Policję w obu miastach, Prokuratora (w obu miastach), Komornika, Urząd Skarbowy i Sąd, nie wspomnę o mieszkańcach Choszczna a już wkrótce (jeśli sobie zażyczysz), przeniesiemy się w stronę Osiedla Zachód w Stargardzie Szczecińskim.
Dlatego też, w twoim dobrze rozumianym interesie, powinno być zaprzestanie swojej „negatywnej działalności”.
Dlaczego o tym piszę? Ponieważ każdego dnia otrzymujesz szansę na poprawę której nie wykorzystujesz. Twój negatywny PR rozrasta się z prędkością pociągu relacji Stargard-Szczecin, co (jestem tego pewien), będzie mieć wpływ na twoją karierę w tej części globu.
Z referencjami, które każdego dnia Sam Sobie wystawiasz, nie tylko nie otrzymasz pracy jako „nalewacz benzyny” , ale i jako kasjer w dyskoncie z pieskiem czy owadem.
Sorkencja, ale taka jest prawda.
Tak więc, jak już do Ciebie dotrze, że Sam Sobie Robisz Krzywdę a pośrednio również krzywdzisz Swoją Rodzinę, uczyń to, co jest zawarte w powyższym tekście między gwiazdkami.
Zdanie: „Wielokrotnie karany, były więzień” może stać się w niedalekiej przyszłości zdaniem, które będzie ciebie charakteryzować, a uwierz mi – jestem na tyle życzliwym człowiekiem, że Ja bym tego dla ciebie nie chciał.
Przykro mi, że to Ja muszę tobie uświadamiać co jest dobre a co złe. To jest rola rodziców a nie jakichś obcych facetów z Internetu.
Obiecuję, że jeśli zrobisz to, co znajduje się w tekście między gwiazdkami, będzie to mój ostatni post na tej stronie.
Przyrzekam tobie to przy „publiczności”, a jeszcze raz przypomnę, że ten profil odwiedzają różne państwowe instytucje, przed którymi ja osobiście czuję respekt. To powinno udowodnić że nie rzucam słów na wiatr.
Zajmę się również usuwaniem treści i obraźliwych komentarzy na innych portalach. Tak, że będziesz mógł od dzisiaj o tym zapomnieć. A moja strona Facebook, będzie po prostu stroną o naszym mieście (czyli taką jaką być powinna). Dotrę również zludźmi z innych portali i przekonam ich do zmiany treści na „bardziej pozytywną”.
Założenie strony, bloga i drążenie na twój temat, to jedynie ułamek tego, na co mnie stać. Jestem bardzo uparty i konsekwentny, ale mimo wszystko życzliwy.
Nie chcę udowadniać tobie potęgi Internetu, bo nie mam na to ani czasu ani siły ani ochoty. Mam swoje Zycie, swoje problemy i nie chce mi się zbawiać świata. Te 5-6 lat wystarczy Wam wszystkim. A to, o co ciebie dzisiaj proszę, pozwoli zamknąć ten rozdział w twoim życiu raz na zawsze.
Wydaje mi się, że powinieneś zmienić zainteresowania i zając się czymś innym („przebranżowić się”). Jednak jeśli się mylę i potrzebujesz pisać to droga wolna. Jest mnóstwo nowoczesnych platform blogerskich, mikroblogi. Zacznij uprawiać publicystykę. Zostań wolnym strzelcem. Ludzie wygrywają co roku nagrody za prowadzenie blogów. Ilość pomysłów jest nieograniczona. Żeby pisać poczytnego bloga zawierającego reklamy Google AdSense (na tym się zarabia), nie trzeba rejestrować działalności gospodarczej. Ale podatek trzeba uczciwie odprowadzić, jeśli dostaniesz w miesiącu choć 20 zeta od Googlusia. Ale co to za kwota? 2 zł?
Niestety muszę jeszcze raz napisać to zdanie, chociaż bardzo nie chcę.
Jeśli jednak, wybierzesz „tę złą drogę” i nadal będziesz uparcie niszczył swoje życie oraz Życie innych ludzi, nasze drogi się nie rozejdą. Porozmawiamy o innych pismach, pieczątkach, Liceum w Szczecinie i wielu, wielu innych sprawach.
Polska jest bardzo małym krajem Tomaszu, a Internet wbrew pozorom to nie teatralna kurtyna. Google pamięta, internauci również, a wiadomości rozchodzą się z prędkością światła.
Jak wspomniałem wcześniej, zgłaszają się do mnie różne portale z naszego regionu i pytają czy mogą o tym wszystkim napisać. Na razie się nie zgadzam. Konsultuję się z tobą i pytam ciebie o zdanie. It’s Your Life.
Jeśli w dalszym ciągu masz wątpliwości że Ja to Ja a nie Pan Krzysztof, to jest mi very sorry. Widocznie, nie potrafię do ciebie dotrzeć, a wyparcie o którym pisałem w jednym z poprzednich postów istnieje.
Nie oszukujmy się, Pan Krzysztof ma zupełnie inny styl pisania, który już znasz (wyświetl sobie maile, w którym nazywa ciebie np.: Schizofrenikiem).
Do tego dochodzi fakt, że gdyby to faktycznie był on, to już dawno by się tym zajął a nie po 5-6 latach. Myślisz że on nie ma nic innego do roboty, tylko udowadniać w Internecie że nie jest bandytą, ani jego rodzice nie są?
Tomasz, w Małkocinie nikt w to wszystko nie wierzy, w Choszcznie też. Już nie mówię o „organach stojących na straży Prawa i Porządku”. Dlatego proszę ciebie gorąco - skończmy z tą farsą. Najważniejsze w tej chwili dla ciebie powinno być 2+1.
Kup sobie rybki, załóż akwarium. Wyjdź z domu. Zapomnij o „Głosie” i Zakrzewskich.
Gdybyś zdecydował się na przejście na „jasną stronę mocy”, napisz maila: gloschoszczenskiblog@gmail.com
Coco Jambo i do przodu !
Bip Bip, Kwik Kwik
wtorek, 3 grudnia 2013
poniedziałek, 2 grudnia 2013
Abrakadabra Czary i Magia, Tłumaczem zostań Ty
Good Morning Thomas !
How r u today?
Just So So? What a pitty !
Dosyć już tej angielszczyzny. Ale obecność angielskich wyrazów jest coraz bardziej popularna w Polsce. Np.: „Stalking”.
Tomciu, jestem pod wrażeniem twojej znajomości prawa. Studiując twoje pozwy odnoszę wrażenie, że minąłeś się z powołaniem !
Tylko razi mnie pisanie pozwów metodą „Copyego i Paste’a”.
W jednym z pozwów kierowanych w stronę Pana Jana piszesz tak: „W tym tygodniu ukradł dwa kwiaty stojące na korytarzu”.
W kolejnym, kierowanym w stronę córki Pana Jana piszesz tak:
„W tym tygodniu ukradła dwa kwiaty stojące na korytarzu”.
Tomek, nie mogłeś się trochę bardziej wysilić i napisać czegoś innego? Na przykład, że córka Pana Jana ukradła tobie okleinę z drzwi albo zlizała lamperię z korytarza?
Wyjaśnij nam to proszę? Na marginesie: czy odzyskałeś kwiatki ?
Bardzo spodobał mi się twój sposób nazywania plików (mówię tutaj o donosach – wnioskach czy pozwach). Tylko czy Naczelnemu to przystoi ? No nic, przekonajmy się.
Jedziemy.
„wniosek o przeprowadzenie ustnego wywiadu środowiskowego pośród mieszkańców budynku ul. Bolesława Chrobrego 13 w Stargardzie Szczecińskim w sprawie kradzieży mienia Spółdzielni przez mieszkańca bloku Jana Zakrzewskiego” – plik nazwałeś STARY PEDAŁ. Dlaczegóż tak? Tomek, czy w dzieciństwie jakiś zboczuch cię skrzywdził? Ktoś cię "Tam" dotykał? Tomek, przykro mi… Może psychoterapia pomoże ? A ja -jak moge pomóc?
„wniosek o przeprowadzenie ustnego wywiadu środowiskowego pośród mieszkańców budynku ul. Bolesława Chrobrego 13 w Stargardzie Szczecińskim w sprawie współkradzieży mienia Spółdzielni Mieszkaniowej w Stargardzie Szczecińskim przez Wiolettę” – ten plik nazwałeś SRILLA TRILLA. Tomek, czy to z powodu bolesnych obstrukcji które tobie dokuczają? Może zmienisz dietę i zaczniesz jeść pieczywo pełnoziarniste i chudy twaróg? Martwię się o ciebie.
„wniosek o doprowadzenie do Komendy Powiatowej Policji i przesłuchanie Krzysztofa Zakrzewskiego pracującego jako nalewasz benzyny na stacji paliw „Oktan” – ten plik nazwałeś BENZYNIARZ ŁACHUDRA. Tomek, sporo piszesz o samochodach i paliwie. Słusznie zauważyłeś że mamy kryzys na rynku paliwowym. Jednak jestem przekonany, że piszesz na ten temat z zupełnie innego powodu. Tomek, nie każdy musi posiadać prawo jazdy i samochód. Nie musisz mieć z tego powodu żadnych kompleksów. Serio !
Zejdźmy z języka polskiego, bo robi się nudno a powróćmy na grunt języków obcych.
Tomek, w jednym ze swoim ogłoszeń piszesz, że oferujesz Tłumaczenia Przysięgłe.
Dzięki tobie ta fraza nabrała zupełnie innego wymiaru. Ośmielam się stwierdzić - "magicznej mocy". Pisze to z pełną odpowiedzialnością.
Niech zgadnę na czym takie tłumaczenia polegają. Wklejasz tekst po polsku w Google Translate, machasz rękoma w stronę ekranu (wykonując gest: „czary-mary”), a oczekiwaniu na „wynik” odpalasz gromnicę i wypowiadasz słowa: „Przysięgam na wszystkie świętości że to tłumaczenie jest dobre. Amen”. Po dokonanych egzorcyzmach, drukujesz gotowe „tłumaczenie” i kasujesz zleceniodawcę, no tak strzelam pi razy drzwi: stówencję. Bez VAT’u of cors. Przecież nie dasz się okradać !
Dam tobie tip (gratis). Tłumaczenie wyjdzie w lepszej jakości, jak dodatkowo odpalisz kadzidło (mirra te sprawy) i zgasisz światło. Tomek, sprawdziłem ! To naprawdę działa !
Dzisiaj pierwszy raz w życiu, przetłumaczyłem jedną stronę Pana Tadeusza na język hebrajski i już szykuję się do kolejnych tłumaczeń ! Nie wiedziałem że „translating” to taka prosta sprawa ! Każdy może zostać tłumaczem ! Jezuuu, po co ja to napisałem… Serwery Googola padną jak całe Choszczno i Stargard zaczną tłumaczyć przysięgle.
Jedno z twoich dosyć chwytliwych haseł reklamowych brzmi: „Wykwalifikowani Nauczyciele”. Tomek, zdradź nam sekret jak ominąć te parę lat studiów pedagogicznych i filologicznych i stać się Hero of Teaching z dnia na dzień?
W Internecie jest takie jedno twoje zdjęcie ze świeczką w garniturku z wczesnej młodości. Czy ty może wtedy zaczynałeś swoją przygodę z tłumaczeniami? Szczerze powiem że na pierwszy rzut oka, myślałem że to twoja dzika impreza urodzinowa, ale ta jedna świeczka wyprowadziła mnie z błędu. A ! No i ta grzywka jest bardzo sexy. Już jako młody chłopiec byłeś bardzo atrakcyjny. Co nie zmieniło się do dziś. Porada i dobra wiadomość: Pasy i kraty są teraz bardzo modne.
Jak przychodzi do ciebie ktoś z reklamacją odnośnie tłumaczenia, to pewnie załatwiasz temat na kilka swoich, dobrych, wypróbowanych sposobów:
-straszysz pozwem
-straszysz TVN’em
-straszysz Polsatem
-straszysz Andrzejem
-straszysz Faktem
-straszysz Głosem Szczecińskim
-umieszczasz artykuł na pierwszej stronie „Głosu Choszczeńskiego”: „bezrobotna bandytka z 28 zarzutami wpadła do redakcji i poturbowała Naczelnego”.
-wysyłasz donos do pracodawcy zleceniodawcy (słyszałem że to twoja ulubiona technika, ale oświeć mnie jeśli się mylę)
-wypraszasz osobę z „biura tłumaczeń” i mówisz: „spadaj, bezrobotny/a bandyto/bandytko
-wysyłasz "wariatce" setki obraźliwych sms'ów, gitymację pedała, podpaski, zupki i inne gadżety
Tomcio, a jak to było z twoją karierą w „7 Dni Stargardu”? Opowiesz nam dlaczego się rozstaliście? Czy to przez tę „wariatkę” co wpadła do biura z reklamacją w sprawie korepetycji? Jeśli tak, to jest tak jak w jednym z twoich wierszy: „pracodawcy nie szanują”.
Jeśli powód był inny to przepraszam ciebie gorąco.
Słyszałem, że pod szyldem tej gazety zorganizowałeś zbiórkę charytatywną ?
Wobec tego, cofam wczorajsze zdanie w którym napisałem cytuję: „komu ty pomogłeś?”.
Zwracam honor i przepraszam. Myślałeś o zapisaniu się do Lions Club?
Tomek, to nic, że gazeta nic o zbiórce nie wiedziała. Działałeś w interesie społecznym, można powiedzieć (nie przymierzając) jak Zorro ! Tylko gdzie te Dutki się podziali?
Pewnie wypadły tobie z kieszeni jak szedłeś po tych dziurawych chodnikach na Szczecińskiej. Miasto powinno tobie za to zapłacić solidne odszkodowanie!
Może wniesiesz pozew?
Bajdełej – nie wiedziałem że jesteś tak uzdolnionym pisarzem. Może uraczysz, czytającą ten profil gawiedź jednym ze swoich „utworów”. Będę promował-obiecuję.
Coś mi się wydaje Tomek, że będziesz chciał pozyskać mnie do swoich struktur, żebym budował twój PR. Nie ma problemu, tylko to są drogie rzeczy i nie wiem czy ciebie stać…
Ale jak się dogadamy, to rozłożę tobie wszystko na raty. Tylko wiesz – u mnie VAT musi być płacony !
Wczoraj podczas spaceru poznałem jednego Pana, który szuka chaty lub działki w Mierzynie. Jakbyś chciał sprzedać to daj do siebie namiary to Ciebie wesprę. Tylko słyszałem że ty nie orientujesz się w cenach nieruchomości i tę swoją chatę zamiast wycenić na półtora bańki, wyceniłeś jedynie na 500 tysiaków. Szanuj się Tomek !
Na koniec będzie równie wesoło jak na początku. Ułożyłem kilka przysłów związanych z twoimi ulubionymi tematami. Zanim wyślę je do profesora Bralczyka i Miodka, chciałem ciebie zapytać o zdanie.
Oto one:
-Na Tomaszu czapka gore
-Ten się śmieje, co nie był na dozorze
-Z kiepskiego donosu to i prokurator nie naleje
-Nie chwal „Głosu” przed wydaniem
-Myślał Tomek o niedzieli a w sobotę go zwinęli
-Nie taki Zakrzewski straszny jak go obsmarowywują
-Wszystkie drogi prowadzą do Małkocina
-Co dwa donosy to nie jeden
-Redaktorzy Naczelni „Głosu nie mają”
-Zdziwił się jak Tomek przed ogłoszeniem wyroku
-Jedno wezwanie nakazu doprowadzenia nie czyni
-Lepszy „Głos” w Internecie niż Stalker na Dachu
-Mądry Tomek po szkodzie
Czekam, na mam nadzieję pozytywny feedback z twojej strony !
Ku chwale Głosu !
PS: Tomciu, kiedy skasujesz swoje fałszywe profile na Facebook?
How r u today?
Just So So? What a pitty !
Dosyć już tej angielszczyzny. Ale obecność angielskich wyrazów jest coraz bardziej popularna w Polsce. Np.: „Stalking”.
Tomciu, jestem pod wrażeniem twojej znajomości prawa. Studiując twoje pozwy odnoszę wrażenie, że minąłeś się z powołaniem !
Tylko razi mnie pisanie pozwów metodą „Copyego i Paste’a”.
W jednym z pozwów kierowanych w stronę Pana Jana piszesz tak: „W tym tygodniu ukradł dwa kwiaty stojące na korytarzu”.
W kolejnym, kierowanym w stronę córki Pana Jana piszesz tak:
„W tym tygodniu ukradła dwa kwiaty stojące na korytarzu”.
Tomek, nie mogłeś się trochę bardziej wysilić i napisać czegoś innego? Na przykład, że córka Pana Jana ukradła tobie okleinę z drzwi albo zlizała lamperię z korytarza?
Wyjaśnij nam to proszę? Na marginesie: czy odzyskałeś kwiatki ?
Bardzo spodobał mi się twój sposób nazywania plików (mówię tutaj o donosach – wnioskach czy pozwach). Tylko czy Naczelnemu to przystoi ? No nic, przekonajmy się.
Jedziemy.
„wniosek o przeprowadzenie ustnego wywiadu środowiskowego pośród mieszkańców budynku ul. Bolesława Chrobrego 13 w Stargardzie Szczecińskim w sprawie kradzieży mienia Spółdzielni przez mieszkańca bloku Jana Zakrzewskiego” – plik nazwałeś STARY PEDAŁ. Dlaczegóż tak? Tomek, czy w dzieciństwie jakiś zboczuch cię skrzywdził? Ktoś cię "Tam" dotykał? Tomek, przykro mi… Może psychoterapia pomoże ? A ja -jak moge pomóc?
„wniosek o przeprowadzenie ustnego wywiadu środowiskowego pośród mieszkańców budynku ul. Bolesława Chrobrego 13 w Stargardzie Szczecińskim w sprawie współkradzieży mienia Spółdzielni Mieszkaniowej w Stargardzie Szczecińskim przez Wiolettę” – ten plik nazwałeś SRILLA TRILLA. Tomek, czy to z powodu bolesnych obstrukcji które tobie dokuczają? Może zmienisz dietę i zaczniesz jeść pieczywo pełnoziarniste i chudy twaróg? Martwię się o ciebie.
„wniosek o doprowadzenie do Komendy Powiatowej Policji i przesłuchanie Krzysztofa Zakrzewskiego pracującego jako nalewasz benzyny na stacji paliw „Oktan” – ten plik nazwałeś BENZYNIARZ ŁACHUDRA. Tomek, sporo piszesz o samochodach i paliwie. Słusznie zauważyłeś że mamy kryzys na rynku paliwowym. Jednak jestem przekonany, że piszesz na ten temat z zupełnie innego powodu. Tomek, nie każdy musi posiadać prawo jazdy i samochód. Nie musisz mieć z tego powodu żadnych kompleksów. Serio !
Zejdźmy z języka polskiego, bo robi się nudno a powróćmy na grunt języków obcych.
Tomek, w jednym ze swoim ogłoszeń piszesz, że oferujesz Tłumaczenia Przysięgłe.
Dzięki tobie ta fraza nabrała zupełnie innego wymiaru. Ośmielam się stwierdzić - "magicznej mocy". Pisze to z pełną odpowiedzialnością.
Niech zgadnę na czym takie tłumaczenia polegają. Wklejasz tekst po polsku w Google Translate, machasz rękoma w stronę ekranu (wykonując gest: „czary-mary”), a oczekiwaniu na „wynik” odpalasz gromnicę i wypowiadasz słowa: „Przysięgam na wszystkie świętości że to tłumaczenie jest dobre. Amen”. Po dokonanych egzorcyzmach, drukujesz gotowe „tłumaczenie” i kasujesz zleceniodawcę, no tak strzelam pi razy drzwi: stówencję. Bez VAT’u of cors. Przecież nie dasz się okradać !
Dam tobie tip (gratis). Tłumaczenie wyjdzie w lepszej jakości, jak dodatkowo odpalisz kadzidło (mirra te sprawy) i zgasisz światło. Tomek, sprawdziłem ! To naprawdę działa !
Dzisiaj pierwszy raz w życiu, przetłumaczyłem jedną stronę Pana Tadeusza na język hebrajski i już szykuję się do kolejnych tłumaczeń ! Nie wiedziałem że „translating” to taka prosta sprawa ! Każdy może zostać tłumaczem ! Jezuuu, po co ja to napisałem… Serwery Googola padną jak całe Choszczno i Stargard zaczną tłumaczyć przysięgle.
Jedno z twoich dosyć chwytliwych haseł reklamowych brzmi: „Wykwalifikowani Nauczyciele”. Tomek, zdradź nam sekret jak ominąć te parę lat studiów pedagogicznych i filologicznych i stać się Hero of Teaching z dnia na dzień?
W Internecie jest takie jedno twoje zdjęcie ze świeczką w garniturku z wczesnej młodości. Czy ty może wtedy zaczynałeś swoją przygodę z tłumaczeniami? Szczerze powiem że na pierwszy rzut oka, myślałem że to twoja dzika impreza urodzinowa, ale ta jedna świeczka wyprowadziła mnie z błędu. A ! No i ta grzywka jest bardzo sexy. Już jako młody chłopiec byłeś bardzo atrakcyjny. Co nie zmieniło się do dziś. Porada i dobra wiadomość: Pasy i kraty są teraz bardzo modne.
Jak przychodzi do ciebie ktoś z reklamacją odnośnie tłumaczenia, to pewnie załatwiasz temat na kilka swoich, dobrych, wypróbowanych sposobów:
-straszysz pozwem
-straszysz TVN’em
-straszysz Polsatem
-straszysz Andrzejem
-straszysz Faktem
-straszysz Głosem Szczecińskim
-umieszczasz artykuł na pierwszej stronie „Głosu Choszczeńskiego”: „bezrobotna bandytka z 28 zarzutami wpadła do redakcji i poturbowała Naczelnego”.
-wysyłasz donos do pracodawcy zleceniodawcy (słyszałem że to twoja ulubiona technika, ale oświeć mnie jeśli się mylę)
-wypraszasz osobę z „biura tłumaczeń” i mówisz: „spadaj, bezrobotny/a bandyto/bandytko
-wysyłasz "wariatce" setki obraźliwych sms'ów, gitymację pedała, podpaski, zupki i inne gadżety
Tomcio, a jak to było z twoją karierą w „7 Dni Stargardu”? Opowiesz nam dlaczego się rozstaliście? Czy to przez tę „wariatkę” co wpadła do biura z reklamacją w sprawie korepetycji? Jeśli tak, to jest tak jak w jednym z twoich wierszy: „pracodawcy nie szanują”.
Jeśli powód był inny to przepraszam ciebie gorąco.
Słyszałem, że pod szyldem tej gazety zorganizowałeś zbiórkę charytatywną ?
Wobec tego, cofam wczorajsze zdanie w którym napisałem cytuję: „komu ty pomogłeś?”.
Zwracam honor i przepraszam. Myślałeś o zapisaniu się do Lions Club?
Tomek, to nic, że gazeta nic o zbiórce nie wiedziała. Działałeś w interesie społecznym, można powiedzieć (nie przymierzając) jak Zorro ! Tylko gdzie te Dutki się podziali?
Pewnie wypadły tobie z kieszeni jak szedłeś po tych dziurawych chodnikach na Szczecińskiej. Miasto powinno tobie za to zapłacić solidne odszkodowanie!
Może wniesiesz pozew?
Bajdełej – nie wiedziałem że jesteś tak uzdolnionym pisarzem. Może uraczysz, czytającą ten profil gawiedź jednym ze swoich „utworów”. Będę promował-obiecuję.
Coś mi się wydaje Tomek, że będziesz chciał pozyskać mnie do swoich struktur, żebym budował twój PR. Nie ma problemu, tylko to są drogie rzeczy i nie wiem czy ciebie stać…
Ale jak się dogadamy, to rozłożę tobie wszystko na raty. Tylko wiesz – u mnie VAT musi być płacony !
Wczoraj podczas spaceru poznałem jednego Pana, który szuka chaty lub działki w Mierzynie. Jakbyś chciał sprzedać to daj do siebie namiary to Ciebie wesprę. Tylko słyszałem że ty nie orientujesz się w cenach nieruchomości i tę swoją chatę zamiast wycenić na półtora bańki, wyceniłeś jedynie na 500 tysiaków. Szanuj się Tomek !
Na koniec będzie równie wesoło jak na początku. Ułożyłem kilka przysłów związanych z twoimi ulubionymi tematami. Zanim wyślę je do profesora Bralczyka i Miodka, chciałem ciebie zapytać o zdanie.
Oto one:
-Na Tomaszu czapka gore
-Ten się śmieje, co nie był na dozorze
-Z kiepskiego donosu to i prokurator nie naleje
-Nie chwal „Głosu” przed wydaniem
-Myślał Tomek o niedzieli a w sobotę go zwinęli
-Nie taki Zakrzewski straszny jak go obsmarowywują
-Wszystkie drogi prowadzą do Małkocina
-Co dwa donosy to nie jeden
-Redaktorzy Naczelni „Głosu nie mają”
-Zdziwił się jak Tomek przed ogłoszeniem wyroku
-Jedno wezwanie nakazu doprowadzenia nie czyni
-Lepszy „Głos” w Internecie niż Stalker na Dachu
-Mądry Tomek po szkodzie
Czekam, na mam nadzieję pozytywny feedback z twojej strony !
Ku chwale Głosu !
PS: Tomciu, kiedy skasujesz swoje fałszywe profile na Facebook?
niedziela, 1 grudnia 2013
Dziś Troszkę Więcej o "Naczelnym"
Dzień Dobry Tomek !
Ochłonąłeś trochę po wczorajszym wpisie?
Mam nadzieję że tak. Usiądź teraz wygodnie,otwórz okno, zaparz sobie melisę, bo dzisiaj będzie mniej zabawnie, ale sam dobrze wiesz, że życie nie zawsze jest kolorowe.
Let's Go !
W listopadowym numerze "Głosu" (jak w każdym numerze), piszesz o Zakrzewskich. Przeanalizujmy zdanie ze strony trzeciej - pierwszy akapit:
"Wielokrotnie karany były więzień Jan Z. i jego syn bandyta z Małkocina Krzysztof Z.".
Ojciec "były więzień" - tak piszesz o Panu Janie, tacie Pana Krzysztofa, chociaż nigdy nie siedział on w więzieniu.Może zatem, przybliżysz nam na łamach "głosu", kim był twój tata i dlaczego zmieniłeś nazwisko na panieńskie mamy? Czy ty czasem nie poszedłeś w ślady ojca?
Bardzo często piszesz o Panu Krzysztofie, że jest bezrobotny, chociaż tak na prawdę nie wiesz czym się zajmuje. Tomek, a gdzie ty jesteś zatrudniony?
Pan Zakrzewski ma podobno 28 zarzutów prokuratorskich, co oczywiście jest fikcją. Tomek, może wymienisz nam liczbę postępowań toczących się przeciwko tobie? Wymień tylko te, o których wiesz to będzie prościej. Tak Tomciu, przypisujesz innym swoje cechy osobowości i sytuacje ze swojego życia. Nie możesz się z tym wszystkim pogodzić.
Hamulców to ty nie masz, oj nie masz.
Ochłonąłeś trochę po wczorajszym wpisie?
Mam nadzieję że tak. Usiądź teraz wygodnie,otwórz okno, zaparz sobie melisę, bo dzisiaj będzie mniej zabawnie, ale sam dobrze wiesz, że życie nie zawsze jest kolorowe.
Let's Go !
W listopadowym numerze "Głosu" (jak w każdym numerze), piszesz o Zakrzewskich. Przeanalizujmy zdanie ze strony trzeciej - pierwszy akapit:
"Wielokrotnie karany były więzień Jan Z. i jego syn bandyta z Małkocina Krzysztof Z.".
Ojciec "były więzień" - tak piszesz o Panu Janie, tacie Pana Krzysztofa, chociaż nigdy nie siedział on w więzieniu.Może zatem, przybliżysz nam na łamach "głosu", kim był twój tata i dlaczego zmieniłeś nazwisko na panieńskie mamy? Czy ty czasem nie poszedłeś w ślady ojca?
Bardzo często piszesz o Panu Krzysztofie, że jest bezrobotny, chociaż tak na prawdę nie wiesz czym się zajmuje. Tomek, a gdzie ty jesteś zatrudniony?
Pan Zakrzewski ma podobno 28 zarzutów prokuratorskich, co oczywiście jest fikcją. Tomek, może wymienisz nam liczbę postępowań toczących się przeciwko tobie? Wymień tylko te, o których wiesz to będzie prościej. Tak Tomciu, przypisujesz innym swoje cechy osobowości i sytuacje ze swojego życia. Nie możesz się z tym wszystkim pogodzić.
Hamulców to ty nie masz, oj nie masz.
Jedziemy dalej:
Kiedy składałeś oświadczenie majątkowe w sądzie (temat grzywien), wymieniłeś w nim min.: dom w Mierzynie, Opla, Peugeota, no jednym słowem wiele rzeczy ruchomych i nieruchomych. Dobrze się tobie wiedzie Tomek. Każdy by tak chciał. Do wszystkiego doszedłeś ciężką, uczciwą pracą i twoi rówieśnicy a także starsze od ciebie osoby, też chciałyby w twoim wieku być już tak ustawione.
Jednak widzę pewną niekonsekwencję. Poprosiłeś o adwokata z urzędu. Uzasadniałeś to tym, że pomaga tobie MOPS i Czerwony Krzyż. Z takim majątkiem nie stać ciebie było na porządnego adwokata?
Nie mogłeś sprzedać wtedy Opla i zapłacić dobremu adwokatowi ze Szczecina?
Adwokata oczywiście nie dostałeś z racji posiadanego w swojej wyobraźni majątku. Szkoda. Ale, jesteś dobrze ustawiony to co tobie zrobią?
Dalej czytamy w "głosie":
"wydająca ośmieszający ją wyrok Halina Waluś z przejęciem mówiła „ że to może nie być koniec nagonki na, i tu uwaga,… „pokrzywdzonych".Tomek, nie doceniasz dobrej woli Sędzi Waluś. Mogła dać tobie dychacza, ale wyhamowała bo pewnie uznała że jesteś młody i jeszcze się zmienisz. To na prawdę dobra i łaskawa kobieta. Ale ty tego nie doceniasz. A szkoda. Jaki sens ma twoje "przekiblowanie" w więzieniu? Chyba nie ma żadnego? Wierzę jednak, że kolejny wyrok będzie jednak trochę wyższy.
Na stronie http://www.demo.p28.pl/pilecki/ czytamy, że jesteś dziennikarzem. Tomek, powiedz mi jak to możliwe, skoro nie potrafisz poprawnie budować zdań i robisz mnóstwo byków? Odpowiedz mi też na pytanie, dlaczego umieszczałeś w "Głosie" nie swoje teksty i podpisywałeś je fikcyjnymi nazwiskami? Jeśli potrzebujesz przykładów, to chętnie je przytoczę, ale czy na pewno tego chcesz?
Na banerze jest napisane "Student Prawa i Filologii Angielskiej".Z całym szacunkiem Tomek, ale obydwoje dobrze wiemy że nie skończyłeś żadnych studiów. Na łamach "głosu" oferujesz tłumaczenia w języku angielskim i naukę tegoż języka. Tomasz, Bój się Boga - tłumaczysz w Google Translate?
Strach pomyśleć jaka jest jakość twoich tłumaczeń. O maj gasz.
"Działacz młodzieżowy i polityczny". Z tym politycznym jestem w stanie się zgodzić. Jak twierdzisz, posiadasz znajomości w PO, w Prokuraturze Generalnej, PiS i SLD, i tego najbardziej się wszyscy się boimy. To już nie przelewki. Może po twoich publikacjach odwołają Andrzeja za brak skuteczności?
Natomiast z tym działaczem społecznym to lekko cię poniosło. Komu ty pomogłeś?
Historie które stworzyłeś, nadają się na dobry film z gatunku Fantasy lub SF albo książkę . "Redaktor Naczelny", "Majętny Człowiek", "Działacz Społeczny", "Nauczyciel i Tłumacz Angielskiego". Jesteś wzorem do naśladowania. Każdy obywatel chciałby brać z ciebie przykład. Może wrzucisz na spoti.pl skan cenzurki ze szkoły średniej mój ty mały prymusku? "Uwolnij swoje treści", tak jak to robisz na co dzień.
Mieszkając jeszcze w Choszcznie, umilałeś życie wielu mieszkańców. O tym krążą już legendy. Niestety, nie zmieniło się to po dziś dzień. Wybrałeś sobie za ofiary dwoje starszych, bezbronnych ludzi. Dlaczego nie rówieśnika?
Kiedyś napisałem, że trafiłeś na godnego siebie przeciwnika (mam na myśli siebie), lecz myliłem się okrutnie.Tomek, niewiele potrafisz, niewiele umiesz a pisać to już w ogóle. Merytorycznie leżysz i kwiczysz.
Piszesz w „Głosie”: "Może policja, prokuratura i sąd zajmą się Zakrzewskim jak kogoś zabije?". To zdanie napawa przerażeniem. Jakie to myśli chodzą tobie po głowie?
Kiedy o tobie usłyszałem, pomyślałem że jesteś chory na schizofrenię. Ale ty zdrowy facet jesteś. Zaburzenia osobowości typu BorderLine i zachowania autodestrukcyjne, które u ciebie występują absolutnie nie kwalifikują się do leczenia. Wychowanie wynosi się z domu, a trudne dzieciństwo to nie twoja wina. Ale o tym pisać dalej nie będę, bo to temat drażliwy a ja nie chcę naruszać twojej prywatności. Jeszcze oskarżysz mnie o stalking. Zauważ jednak, że nigdzie nie piszę twojego nazwiska, nie piszę twojego adresu ani nic o twojej rodzinie, chociaż wiem znacznie więcej. Zastanów się kochany dlaczego. Może prawa półkula trochę popracuje i dojdziesz do jakiegoś sensownego wniosku? Pojedz orzechów włoskich, gorzką czekoladę i zacznij trenować mózg. Kup sobie krzyżówki, sudoku. Możemy nawet pograć w szachy na wp jeśli chcesz?
Jakie życie fundujesz swojej rodzinie? Robisz głupoty i w ogóle nie liczysz się nawet ze swoimi najbliższymi.
Zapisuj pierwsze słowa twojego dziecka. Może będą to: "Mał-Ko-Cin", albo "Ja-Nek"? Informuj nas na bieżąco. Twoją techniką obrony jest tzw. "wyparcie". Przykład: piszę tobie, że nie jestem Panem Krzysztofem Zakrzewskim, jednak ty nadal piszesz do mnie Krzysiu. Want more?
Do tego nieudolnie kopiujesz mój styl pisania i próbujesz wykazać się oczytaniem i elokwencją. Kochany, musisz jeszcze przeczytać wiele książek i popisać trochę odręcznie, żeby cokolwiek pisać. polecam tobie ponadczasową publikację: "Ortografii i interpunkcji nauczę się sam" Janiny Wójcik. Co prawda publikacja jest kierowana do uczniów klas 1-3, ale przyznam się tobie że sam często z niej korzystam i wcale się tego nie wstydzę.
Wypisując bzdety metodą kopiuj-wklej na różnych forach, stałeś się popularny. Tomek, nie martw się. Jak będziesz odbywał karę pozbawienia wolności to ja ciebie odpowiednio wypromuję. Będziesz najjaśniej świecącą gwiazdą nad Stargardem, bo w Choszcznie już zacząłeś świecić, a twój blask wędruje od muru południowego po wiadukt kolejowy. Mieszkańcy Choszczna zaczęli chodzić w okularach przeciwsłonecznych chociaż nie ma słońca, a przyciemniane folie do auta sprzedają się jak świeże bułeczki. Ruszyłeś rynek, który od kilkunastu miesięcy był pogrążony w stagnacji. Warsztaty samochodowe już zacierają ręce.
Tomciu, gdyby przyszło tobie do głowy nadal wypisywać nieprawdziwe informacje o Państwu Zakrzewskich w Internecie, to promocja nabierze tempa. Na mnie możesz polegać jak na Zawiszy Wydrukuj tego posta i zanieś na ulicę Czarnieckiego 32 lub wyślij mail na adres: pr.stargard-szczecinski@szczecin.po.gov.pl
Złóż na mnie doniesienie lub wnieś pozew. A nuż tym razem się uda?
Tomek, pisz częściej ! Pisz więcej !
Pozdrowienia z Choszczna !
PS: Stargard jest mniejszy niż myślisz.
Kiedy składałeś oświadczenie majątkowe w sądzie (temat grzywien), wymieniłeś w nim min.: dom w Mierzynie, Opla, Peugeota, no jednym słowem wiele rzeczy ruchomych i nieruchomych. Dobrze się tobie wiedzie Tomek. Każdy by tak chciał. Do wszystkiego doszedłeś ciężką, uczciwą pracą i twoi rówieśnicy a także starsze od ciebie osoby, też chciałyby w twoim wieku być już tak ustawione.
Jednak widzę pewną niekonsekwencję. Poprosiłeś o adwokata z urzędu. Uzasadniałeś to tym, że pomaga tobie MOPS i Czerwony Krzyż. Z takim majątkiem nie stać ciebie było na porządnego adwokata?
Nie mogłeś sprzedać wtedy Opla i zapłacić dobremu adwokatowi ze Szczecina?
Adwokata oczywiście nie dostałeś z racji posiadanego w swojej wyobraźni majątku. Szkoda. Ale, jesteś dobrze ustawiony to co tobie zrobią?
Dalej czytamy w "głosie":
"wydająca ośmieszający ją wyrok Halina Waluś z przejęciem mówiła „ że to może nie być koniec nagonki na, i tu uwaga,… „pokrzywdzonych".Tomek, nie doceniasz dobrej woli Sędzi Waluś. Mogła dać tobie dychacza, ale wyhamowała bo pewnie uznała że jesteś młody i jeszcze się zmienisz. To na prawdę dobra i łaskawa kobieta. Ale ty tego nie doceniasz. A szkoda. Jaki sens ma twoje "przekiblowanie" w więzieniu? Chyba nie ma żadnego? Wierzę jednak, że kolejny wyrok będzie jednak trochę wyższy.
Na stronie http://www.demo.p28.pl/pilecki/ czytamy, że jesteś dziennikarzem. Tomek, powiedz mi jak to możliwe, skoro nie potrafisz poprawnie budować zdań i robisz mnóstwo byków? Odpowiedz mi też na pytanie, dlaczego umieszczałeś w "Głosie" nie swoje teksty i podpisywałeś je fikcyjnymi nazwiskami? Jeśli potrzebujesz przykładów, to chętnie je przytoczę, ale czy na pewno tego chcesz?
Na banerze jest napisane "Student Prawa i Filologii Angielskiej".Z całym szacunkiem Tomek, ale obydwoje dobrze wiemy że nie skończyłeś żadnych studiów. Na łamach "głosu" oferujesz tłumaczenia w języku angielskim i naukę tegoż języka. Tomasz, Bój się Boga - tłumaczysz w Google Translate?
Strach pomyśleć jaka jest jakość twoich tłumaczeń. O maj gasz.
"Działacz młodzieżowy i polityczny". Z tym politycznym jestem w stanie się zgodzić. Jak twierdzisz, posiadasz znajomości w PO, w Prokuraturze Generalnej, PiS i SLD, i tego najbardziej się wszyscy się boimy. To już nie przelewki. Może po twoich publikacjach odwołają Andrzeja za brak skuteczności?
Natomiast z tym działaczem społecznym to lekko cię poniosło. Komu ty pomogłeś?
Historie które stworzyłeś, nadają się na dobry film z gatunku Fantasy lub SF albo książkę . "Redaktor Naczelny", "Majętny Człowiek", "Działacz Społeczny", "Nauczyciel i Tłumacz Angielskiego". Jesteś wzorem do naśladowania. Każdy obywatel chciałby brać z ciebie przykład. Może wrzucisz na spoti.pl skan cenzurki ze szkoły średniej mój ty mały prymusku? "Uwolnij swoje treści", tak jak to robisz na co dzień.
Mieszkając jeszcze w Choszcznie, umilałeś życie wielu mieszkańców. O tym krążą już legendy. Niestety, nie zmieniło się to po dziś dzień. Wybrałeś sobie za ofiary dwoje starszych, bezbronnych ludzi. Dlaczego nie rówieśnika?
Kiedyś napisałem, że trafiłeś na godnego siebie przeciwnika (mam na myśli siebie), lecz myliłem się okrutnie.Tomek, niewiele potrafisz, niewiele umiesz a pisać to już w ogóle. Merytorycznie leżysz i kwiczysz.
Piszesz w „Głosie”: "Może policja, prokuratura i sąd zajmą się Zakrzewskim jak kogoś zabije?". To zdanie napawa przerażeniem. Jakie to myśli chodzą tobie po głowie?
Kiedy o tobie usłyszałem, pomyślałem że jesteś chory na schizofrenię. Ale ty zdrowy facet jesteś. Zaburzenia osobowości typu BorderLine i zachowania autodestrukcyjne, które u ciebie występują absolutnie nie kwalifikują się do leczenia. Wychowanie wynosi się z domu, a trudne dzieciństwo to nie twoja wina. Ale o tym pisać dalej nie będę, bo to temat drażliwy a ja nie chcę naruszać twojej prywatności. Jeszcze oskarżysz mnie o stalking. Zauważ jednak, że nigdzie nie piszę twojego nazwiska, nie piszę twojego adresu ani nic o twojej rodzinie, chociaż wiem znacznie więcej. Zastanów się kochany dlaczego. Może prawa półkula trochę popracuje i dojdziesz do jakiegoś sensownego wniosku? Pojedz orzechów włoskich, gorzką czekoladę i zacznij trenować mózg. Kup sobie krzyżówki, sudoku. Możemy nawet pograć w szachy na wp jeśli chcesz?
Jakie życie fundujesz swojej rodzinie? Robisz głupoty i w ogóle nie liczysz się nawet ze swoimi najbliższymi.
Zapisuj pierwsze słowa twojego dziecka. Może będą to: "Mał-Ko-Cin", albo "Ja-Nek"? Informuj nas na bieżąco. Twoją techniką obrony jest tzw. "wyparcie". Przykład: piszę tobie, że nie jestem Panem Krzysztofem Zakrzewskim, jednak ty nadal piszesz do mnie Krzysiu. Want more?
Do tego nieudolnie kopiujesz mój styl pisania i próbujesz wykazać się oczytaniem i elokwencją. Kochany, musisz jeszcze przeczytać wiele książek i popisać trochę odręcznie, żeby cokolwiek pisać. polecam tobie ponadczasową publikację: "Ortografii i interpunkcji nauczę się sam" Janiny Wójcik. Co prawda publikacja jest kierowana do uczniów klas 1-3, ale przyznam się tobie że sam często z niej korzystam i wcale się tego nie wstydzę.
Wypisując bzdety metodą kopiuj-wklej na różnych forach, stałeś się popularny. Tomek, nie martw się. Jak będziesz odbywał karę pozbawienia wolności to ja ciebie odpowiednio wypromuję. Będziesz najjaśniej świecącą gwiazdą nad Stargardem, bo w Choszcznie już zacząłeś świecić, a twój blask wędruje od muru południowego po wiadukt kolejowy. Mieszkańcy Choszczna zaczęli chodzić w okularach przeciwsłonecznych chociaż nie ma słońca, a przyciemniane folie do auta sprzedają się jak świeże bułeczki. Ruszyłeś rynek, który od kilkunastu miesięcy był pogrążony w stagnacji. Warsztaty samochodowe już zacierają ręce.
Tomciu, gdyby przyszło tobie do głowy nadal wypisywać nieprawdziwe informacje o Państwu Zakrzewskich w Internecie, to promocja nabierze tempa. Na mnie możesz polegać jak na Zawiszy Wydrukuj tego posta i zanieś na ulicę Czarnieckiego 32 lub wyślij mail na adres: pr.stargard-szczecinski@szczecin.po.gov.pl
Złóż na mnie doniesienie lub wnieś pozew. A nuż tym razem się uda?
Tomek, pisz częściej ! Pisz więcej !
Pozdrowienia z Choszczna !
PS: Stargard jest mniejszy niż myślisz.
Subskrybuj:
Posty (Atom)